Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Part III- ,,Taylor"
Siemanko miała byc notka wczoraj ale jakoś sie nie wyrobiłam.Miłego czytania:)
Part III- ,,Taylor"
Rano jakoś tak nie miałam najmniejszej ochoty ruszać sie z łóżka,no ale innego wyjścia nie było ,,szkoła wzywa"-pomyślałam zwlekając sie z łóżka.
Kiedy się juz przebrałam zeszłam na dół zjeść śniadanie, mamy już nie było ale zostawiła kartke na stole-,,Na szafce masz śniadanie wróce dzisiaj później .Mama".Wzięłam kanapke z talerzyka który stał na szafce,gdy w tym samym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi.
-Siemanko!-Rzuciła Alice wchodząc do środka.
-Hej-odpowiedziałam-jak tam?
-A dobrze dobrze,Roberc sie zaciesza bo go do filmu wzieli,normalnie przeżywa jak mrówka okres-wywróciła oczami.
-Mrówka okres mówisz? ahahaha-Zaśmiałam sie.
-Ale to ma tez swoje dobre strony-powiedziała Alice kiedy zamykałam za nami drzwi.
-Czyli?
-Pamiętasz Taylora? wiesz tego...
-Tego do którego sie wzdychasz po nocach? tak pamietam, co z nim?-Parsknęłam śmiechem.
-Ewka! to nie jest śmieszne!-Zbulwersowała sie Alice.
-No tak przepraszam, no wjęc na poważnie co z nim?-powtórzyłam pytanie jakimś cudem powstrzymując sie od kolejnego wybuchu śmiechu.
-No wjęc podobno jego tez tam przyjeli.No i wiesz tak sobie pomyślałam ze skoro on i Robert sie poznają na planie to moze mnie z nim pozna i...-mówiła tak szybko że ledwo ją rozumiałam.
-Boże Alice spokojnie i pośpiesz sie bo zaraz sie spóźnimy-pogoniłam ją.
Byłysmy na miejscu gdy naszą uwagę przykuła kartka wisząca na drzwiach szkoły ,,lekcje odwołane..." Tylko tyle zdazyłam przeczytać,po czym Alice pociąnęła mnie za ręke i ruszyłyśmy w kierunku parku. Znajdował sie dokładnie po drugiej stronie ulicy.Kupiłysmy po drodze 2 puszki coli i poszłyśmy usiaść przy fontannie.Siedziałyśmy tak i gadałyśmy dobrą godzine,dopóki do parku nie przyszedł obiekt westchnień Alice, taylor ze swoimi kolegami.
-Oj chyba naprawde cię wzięło-skometowałam widząc jak Alice patrzy na chłopaka w czarnych długich włosach związanych w kucyk.
-No ale powiedź czy on nie jest słodki?!-Powiedziała podekscytowana
-Może i jest-powiedziałam kładąc sie na ławce i odwracając twarz w strone słońca.Nagle przed oczyma mignął mi jakiś cień,a ułamki sekundy później,coś walneło mnie w głowe.
-Auuu-mruknęłam pod nosem i podniosłam sie żeby sprawdzić co sie stało.
-Nic ci nie jest?-Spytała alice tłumiąc śmiech.
-No bardzo śmieszne-Chwile póxniej zorientowałam sie że dosałam piłką od ,,nogi".
-Sory nie chciałem ,nic ci nie jest?-Odezwał sie nagle ktoś za moimi plecami , a moja przyjaciółka zrobiła minę jakby zobaczyła ducha.Odwróciłam głowe a tam nie kto inny jak owy Taylor Lautner.
-Nie licząc tego że dostałam piłką w głowe to nie-Zaśmiałam sie-Ale nastepnym razem uważaj bo juz nie będe taka miła.
-Hehe okej,czyli sie nie gniewasz?-upewnił sie
-Nie spoko, przezyje.-Powiedziałam,na co Taylor usmiechnął się i odszedł, zabierając ze sobą piłkę.Odwróciłam se z powrotem w strone Alice a ona nadal siedziała i gapiła sie w miejsce gdzie przed chwilą stał obiekt jej westchnień.Pomachałam jej ręką przed oczyma,wtedy sie ocknęła.
-Ziemia do Alice!
-Co? A tak...-Po kolejnych 45 minutach bezsensownego siedzenia, kiedy Taylor z kumplami sie zmyli,postanowiłysmy wracać do domów,umawiając sie przy tym że Alice wpadnie po mnie po drodze do szkoły.
Weszłam do domu, była dopiero 12 wjęc postanowiłam ugotować coś na obiad.w lodówce było wszystko to co potrzebne do zrobienia spagetti.Zabrałam sie wjęc do gotowania.Ugotowałam makaron,zrobiłam sos,wystaczyło później tylko podgrzać.
Wyszłam do ogrodu ,,za ładna pogoda żeby siedzieć w domu"-pomyslałam.Położyłam sie na trawie,pod drzewem które rosło w rogu ogrodu i popatrzałamw niebo,przy czym jakoś tak odruchowo sie uśmiechnęłam.
-Ty tu mieszkasz?-Zawołał ,,ktoś".Otworzyłam powoli oczy i popatrzyłam w kieunku skąd dochodził głos.
-yy Ty tu mieszkasz?-Zapytałam widząc stojącego po drugiej stronie ogrodzenia Taylora.
-Ma sierozumieć-powiedział z bananem na twarzy.-Taylor jestem.-powiedział wyciągając dłoń w moim kierunku.Podniosłam sie i podeszłam do odrodzenia mając zamiar uścisnąć mu dłoń.
-Ja jestem Ewa.-powiedziałam odwzajemniając uśmiech.
-No i jeszcze raz sory za to w parku... Musiało boleć-powiedział tłumiąc śmiech.
-a żebyś wiedział że bolało i to wcale nie jest śmieszne-przekomarzałam sie.
-Ewa wróciłam!-Zawołała mama wchodząc przez furtke do ogrodu.
-Musze lecieć narazie-rzuciłam i weszłam do domu.-Hej mamo,zrobiłam obiad ,wystarczy odgrzać sos.
-Dzięki kochana jesteś...nie byłaś w szkole?
-Nie odwołali nam lekcje...
-A ten chłopak z którym gadałaś, to twój kolega?-Zapytała wyraźnie zaciekawiona
-ee no tak jakby,bardziej nasz sąsiad...Wiesz pójde do siebie...-powiedziałam wychodząc z kuchni.Na górze włączyłam sobie płyte Guns'n Roses i puściłam piosenke ,,November rain",po chwili przyszedł jakiś sms...,,Siema mała wpadniesz moze jutro na próbe?"odpisałam ,, To Ty Robert?"
,,Jasne że ja a kto?:)To jak wpadniesz?"
,,Dobrze ,dobrze będe :p"
-Krejzol-mruknełam pod nosem i odłożyłam telefon na szafke...
Eva_Pattinson 28/01/2009 21:19:11 [
Powrót]
Komentuj
Witaj evo pattinson!
Ja w sprawie avatara.
Więc jednak piomyslalam, że to nie ja powinnam wybierać avatar tylko ty.
Przepraszam, lecz nie mogę doecydować o twoim blogu.
Na tej stronie jest podany adres, możesz wybrać którąś ze stron, a póżniej z nich avek.
A oto adres:
http://www.blog4u.pl/katalog/kategoria27.html
Myślę, że dokonasz dobrego wyboru.
Pewnie na którejś z nich czeka ten jedyny avek który czeka na ciebie z ,,otwartymi ramionami''.
Pozdrawiem i weny życze.
Sophie 4/02/2009 21:07:14
| brak www IP: 94.240.0.148
o to ty też nosisz soczewki? ja nigdy nie wsadziłabym sobie czegoś do oka.
ola 2/02/2009 23:18:56
| brak www IP: 212.76.37.140
u mnie nowa, zapraszam
ola 2/02/2009 17:41:33
| brak www IP: 212.76.37.140
dzięki, też dodaje
ola 30/01/2009 23:38:51
| brak www IP: 212.76.37.140
No widzę że opowiadanie piszesz ;) Jak chcesz możesz do mnie wpaść. Stworzyłam bloga o Robercie, co prawda jeszcze tam nic nie ma ale zapraszam.
rob-pattinson 30/01/2009 14:39:17
|
http://rob-pattinson.blog4u.pl IP: zalogowany
Aaaaaa
Taylor!
Podoba mi sie ta opcja^^
Rob w filmie xD
Aaaaaaa
Dawaj już nexta!!!
Już! Już! Już!
;******
AniaCullen 28/01/2009 21:27:50
| brak www IP: 80.138.240.148